„Winter is coming” – czyli jak zadbać o samochód przed zimą

364

Od pewnego czasu temperatura powietrza utrzymuje się poniżej siedmiu stopni Celsjusza, co niestety zwiastuje nadejście zimy. W tym czasie standardowo jesteśmy atakowani informacjami i reklamami dotyczącymi opon zimowych. Zakładam, że większość z was ma już ich wymianę za sobą i jesteście świetnie przygotowani do nadchodzącej wielkimi krokami zimy. Tylko czy aby na pewno? Jest bowiem wiele innych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę przygotowując się do zimy i praktycznie wszystko można zrobić samemu. 

frozen-car_1810560iZacznę od rzeczy prozaicznych i oczywistych. Niezbędną rzeczą w każdym samochodzie o tej porze roku jest skrobaczka. Urządzenie wszystkim doskonale znane, dostępne w różnych wariantach. Od najprostszych, trójkątnych czy nawet takich zintegrowanych z rękawiczką. Kosztuje to kilka złotych, a wzbudza się większy szacunek przechodniów niż skrobiąc szyby dowodem, czy kartą. Ja jestem raczej leniwy i wolę skorzystać z odmrażacza, tylko z dwóch powodów. Podstawowy – wygoda. Nie trzeba męczyć się ze skrobaniem. Drugi to wariant ekonomiczny, ponieważ nie rysujemy sobie szyby. To też duży plus dla osób jeżdżących w nocy. Jeżeli już o odmrażaczu mowa, to warto również zakupić taki do zamków, będzie większa szansa, że w ogóle dostaniemy się do samochodu.

Przejdźmy jednak do rzeczy ważnych, związanych bezpośrednio z niską temperaturą. Co prawda jak na razie nie mieliśmy jeszcze do czynienia z temperaturami poniżej zera, ale jest to najlepszy moment, żeby zweryfikować kilka rzeczy. Nie od dziś wiadomo, że Polska to kraj pachnący cebulą, gdzie na każdym kroku spotykamy ludzi, którym wystaje słoma z butów. Mogło się zdarzyć (dzisiaj co prawda rzadko), że pan „mechanik” czy handlarz Mirek, wlał do chłodnicy wodę, bo przecież tańsza niż odpowiedni płyn lub koncentrat, a kupujący i tak się nie zorientuje. Latem, żaden problem, nie niesie to aid4844-728px-stop-an-engine-from-overheating-step-4bullet2za sobą zbyt wielu negatywnych konsekwencji. Jednak zimą ujemne temperatury mogą prowadzić do zamarznięcia „płynów”. Warto na to szczególnie zwrócić uwagę, bo o ile zamarznięcie płynu do spryskiwaczy nie niesie za sobą większych strat, najzwyczajniej nie wyczyścimy szyby, to zamarznięcie wody w układzie chłodzącym może być przyczyną większych wydatków. Woda podczas krzepnięcia powiększa swoją objętość, co może prowadzić np. do uszkodzenia chłodnicy, a to nie dość, że kosztuje, to wyłącza samochód z użytkowania na jakiś czas. Odpowiedni płyn chłodniczy, odporny na niskie temperatury to wydatek kilkudziesięciu złotych, a pozwoli zaoszczędzić kilka stówek. Wspomniany wcześniej płyn do spryskiwaczy to też „groszowa” sprawa, dostępna w każdym popularnym sklepie wielobranżowym.

Wielu kierowców nie zwraca uwagi na stan wycieraczek. W okresie jesienno-zimowym, kiedy często zdarzają się opady deszczu, czy nawet śniegu, jest to niezwykle ważne. Zużyta wycieraczka nie jest w stanie w prawidłowy sposób zbierać wody, co może skutkować rozmazywaniem jej po szybie, co znacznie ogranicza widoczność. Wielu kierowców bagatelizuje to lub świadomie nie decyduje się na wymianę uważając, że w zimie wycieraczki bardziej się niszczą.  Komplet dobrej klasy wycieraczek, to oczywiście wydatek, często nie mały, jednak niezwykle wpływający na bezpieczeństwo, a to chyba istotne.

Skoro o widoczności i bezpieczeństwie mowa, kolejną rzeczą, która ma na to wpływ jest oświetlenie. civic_windscreensensorZe względu na to, że obecnie robi się coraz szybciej ciemno warto o nie zadbać, bo ma wpływ na nas i innych. Nie chodzi tylko o to, jak jesteśmy widoczni. Z racji, że przez cały rok często zdarza mi się jeździć w nocy wiem jakie to ważne. Dobrej klasy żarówki powodują, że wzrok mniej się męczy w takich warunkach oraz zapewniają lepszą widoczność. Nie polecam kupować tanich chińskich żarówek z marketu, nie dość, że słabo świecą, to dodatkowo ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Swego czasu, kupiłem komplet i używałem dosłownie przez 10 min. Jedna z żarówek była w miarę ok, jednak druga nie tylko świeciła słabiej, ale również w zupełnie innym kierunku. Nie dość, że mnie samego to męczyło, to jeszcze mijających mnie kierowców oślepiało. Polecam żarówki z serii Night Braker, jednego z wiodących producentów (można dostać komplet nawet od 60 zł). Dają mocniejsze i bielsze światło w porównaniu do tych tańszych, przez co jazda po ciemku staje się bardziej komfortowa, ponadto nie zwiększają zużycia prądu i spalania w samochodzie. Wielu producentów ma takie żarówki w swojej ofercie.

Ostatnią rzeczą, o którą warto zadbać, chociaż ja nigdy tego nie stosowałem, są uszczelki. W niektórych samochodach zdarza się, że zimą drzwi przymarzają do uszczelek i trudno je otworzyć. Świetnym zabezpieczeniem jest posmarowanie ich wazeliną. Mam nadzieję, że te kilka porad pozwoli na użytkowanie samochodu do wiosny bez większych przygód.

A co Ty myślisz na ten temat? Podziel z nami się swoją opinią w komentarzach!




O autorze /

Inżynier Mechaniki i Budowy Maszyn, informatyk, pasjonat motocykli. Piszę od czasu do czasu o technologii i motoryzacji.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij