Większość uczniów nie potrafi odróżnić sponsorowanych artykułów od normalnych treści

241

Według raportu opublikowanego przez The Wall Street Journal dzisiejsi uczniowie nie potrafią wskazać różnicy pomiędzy prawdziwymi materiałami, a opłaconymi przez reklamodawców artykułami.

W badaniu sprawdzono, jak prawie 8 tysięcy licealistów i studentów chłonie treści serwowane im przez współczesne media. Jak się okazało, 82 procent przebadanej młodzieży nie umie trafnie odróżnić opłaconych materiałów reklamowych od prawdziwych, rzetelnych informacji. Prawie 70% uczniów szkół średnich stwierdziło, że nie ma najmniejszego powodu, by poddawać wątpliwości opłaconemu przez własciciela banku artykułowi o tematyce finansowej. Ponadto, według badań gazety, wiele młodych osób ocenia wiarygodność tweetów poprzez poziom ich szczegółowości i wielkość załączonego w nim zdjęcia.

Wybory prezydenckie w USA rozpoczęły ogólnoświatową debatę na temat tego, jak Facebook i inne portale internetowe szerzą fałszywe informacje, wprowadzając obywateli w błąd, tuż przed głosowaniem. Mark Zuckerberg powiedział, że jego firma już pracuje nad systemem, który ma ograniczyć rozpowszechnianie się niezgodnych z prawdą treści. Google natomiast zapowiedziało banowanie tego typu stron z jego lukratywnej sieci reklamowej.

Jednak badania pokazują, że studenci nadal mają problem z przesiewaniem informacji i nie potrafią sprawdzać jej wiarygodności chociażby w kilku źródłach, czego konsekwencją jest właśnie tak duża dezinformacja wśród młodego pokolenia. Z takiego stanu rzeczy non stop korzystają oczywiście firmy reklamowe i portale internetowe. Niektóre szkoły już zaczęły oferować kursy świadomego czytania i pisania, ale chcą również pomagać młodym osobom dobierać obiektywne źródła wiedzy i rozwinąć u swoich uczniów umiejętność tak zwanego researchu. Sam Wineburg – profesor ze Stanford i autor badania chce, żeby uczniowie nauczyli się sprawdzać wiarygodność witryn dzięki korzystaniu z innych źródeł, które niekoniecznie muszą być tymi, znajdującymi się najwyżej w Google.

A jak często ty sprawdzasz informacje przeczytane w internecie?
Podziel się z nami swoją opinią w komentarzach!




Zródła : 1

O autorze /

Szczery do bólu, arogancki i w ogóle nieobiektywny. Przekonany o własnej wielkości egoista. który nie przebiera w słowach. Do tego kontrowersyjny. A jaki jestem naprawdę? Tego dowiesz się z moich tekstów.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij