VP to spoko drużyna, tylko kibice dają dupy

362

VP to drużyna, której polski e-sport zawdzięcza w zasadzie wszystko. W żadnej innej grze nie mieliśmy nigdy tak silnych reprezentantów, którzy nieprzerwanie od kilkunastu lat trwali by w ścisłej światowej czołówce. Z Katowickiego turnieju odpadają, nawet nie wychodząc z grupy. Cóż – taki jest sport, niektórzy jednak nadal nie rozumieją podstawowych zasad rządzących światem. Obserwując z boku całą sytuacje widać doskonale, że polski e-sport nie dojrzał jeszcze na tyle, żeby zasługiwać na drużynę pokroju Virtus.Pro.

Zachowanie fanów jest całkowicie zrozumiałe, a ich zawód, pretensje i oskarżenia jak najbardziej uzasadnione. W końcu niektórzy kupowali bilety tylko i wyłącznie na niedziele, żeby zobaczyć finał w którym jak myśleli Virtusi zmiażdżą przeciwników. I pewnie zrozumieli by, gdyby Polacy odpadli w półfinale. Ćwierćfinał pewnie też by wybaczyli. Jednak tak wielkiego zawodu szybko nie zapomną. Nie ma co bowiem ukrywać, że odpaść u siebie do tego bez publiczności to nie to na co liczyli chyba wszyscy. Śmiesznie się jednak patrzy na „fanów”, którzy piszą, że VP już się kończy. Szczególnie, że 2 tygodnie temu wszyscy podniecali się tym jak gładko Neo i spółka pokonali swoich rywali zdobywając mistrzostwo DreamHacka. Jak niewiele potrzeba żeby zmienić nastawienie niektórych osób o 180 stopni.

Zaskakuje mnie jednak jak bardzo media potrafią podpiąć się pod e-sport, a tym bardziej sukcesy naszych. To, że krajowe media, które na każdym kroku starają się wmówić nam, że gry komputerowe robią z naszej młodzieży zabójców, dzisiaj podniecają się jaki to świetny jest IEM, przestało już chyba wszystkich dziwić. Najbardziej jednak śmieszy mnie, kiedy „branżowe” media spuszczają się nad sukcesami naszych reprezentantów. Portale, które z e-sportem mają wspólnego tyle co ja z baletem, nagle piszą 10 artykułów dziennie o tym jakie to VP nie jest wspaniałe. Wiadomo – temat dobrze się przyjmuje to trzeba podtrzymać szczególnie, że wszyscy teraz o tym mówią. Gdzie jednak są wielkie teksty, statystyki, porównania, w momencie kiedy Virtusom nie idzie najlepiej?

Koniec końców, są pewne plusy całego tego Katowickiego zaskoczenia. Witać to w ilości osób. Jak co roku zainteresowanie całą imprezą jest ogromne, jednak na trybunach widać niezapełnione miejsca na pierwszym ćwierćfinale. Jak będzie w następnych dniach? Czas pokaże. Co do nas – chce ktoś odkupić bilet na niedziele?

O autorze /

Szczery do bólu, arogancki i w ogóle nieobiektywny. Przekonany o własnej wielkości egoista. który nie przebiera w słowach. Do tego kontrowersyjny. A jaki jestem naprawdę? Tego dowiesz się z moich tekstów.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij