Podatek akcyzowy, czyli jak zapłacić za nowy samochód dwa razy więcej

191

Ostatnie kilka tygodni spędza sen z powiek fanom motoryzacji. Mowa oczywiście o planach zmian w podatku akcyzowym. Biorąc pod uwagę, jaka burza rozpętała się w internecie, w związku z tą sprawą, nie mogliśmy przejść obok obojętnie. Pomimo iż zazwyczaj nie poruszamy spraw związanych z polityką, pozwólcie że i my dodamy tu coś od siebie.

O co tak na prawdę chodzi?

Projekt ustawy o podatku akcyzowym dotyczy aut nowych oraz sprowadzanych z zagranicy. Zasadniczą różnicą, budzącą największe kontrowersje, jest sposób naliczania daniny. Dotychczas podatek akcyzowy był wyliczany na podstawie wartości pojazdu. W przypadku samochodów o pojemności skokowej do 2 litrów wynosiła ona 3,1%, z kolei dla samochodów powyżej tego progu 18,6%. Wydaje się to całkiem sprawiedliwe, czasami jednak prowadziło do zaniżania wartości pojazdów.

Gdyby ustawa weszła w życie mielibyśmy do czynienia ze znacznie mniej przejrzystym  systemem naliczania opłat. Byłby on uzależniony nie od wartości, a wieku i pojemności skokowej silnika. Projekt zakłada aż 32 stawki podatku, a przedstawia się on tak jak w tabeli poniżej.

motofaktor.pl

motofaktor.pl

 

Czy to ważne?

Wielu kierowców bagatelizuje ryzyko wprowadzenia wyższych cen akcyzy uważając, że to ich nie dotyczy. Projekt z założenia miał pomóc wyeliminować „wraki” z ulic i zwiększyć sprzedaż nowych samochodów. Jednak posłowie nie wzięli pod uwagę, że Polacy to nie naród, który szczególnie pasjonuje się samochodami. Zwłaszcza, że nie mamy już właściwie rodzimej motoryzacji. Nie ma tutaj kolekcjonerów na każdym kroku, a ludzie kupują starsze samochody nie z kaprysu, a dlatego, że na inne nie mogą sobie zwyczajnie pozwolić. Wbrew pozorom zmiany w podatku akcyzowym dotyczą nie tylko najbogatszych, ale i tych przeciętnych zjadaczy chleba. Sam uważam samochód za pewien luksus, maszynę dającą swobodę oraz oszczędzającą sporo czasu. Mieszkam w dobrze skomunikowanym mieście, ale nie wszędzie tak jest.

www.camden.oferteo.pl

www.camden.oferteo.pl

Przeciętny „Kowalski” mieszkając daleko od miasta, gdy chce pójść do pracy musi jakoś do niej dojechać. Do najbliższej aglomeracji dotrze najprawdopodobniej autobusem, chociaż znam miejscowości, w których autobus jeździ 2 – 3 razy dziennie, a latem, w okresie wakacji wcale. Zdecydowanie wygodniej, szybciej i z dużo większa swobodą podróżowałoby się samochodem. Przykładowo, gdyby taki „Kowalski” mieszkający na wsi chciał kupić samochód, stereotypowo Passata B5 w 1,9 TDI (rocznik 2002 – 2004), zapłaci za niego około 11 tysięcy. Taki kilkunastoletni samochód spokojnie i bezawaryjnie posłuży mu przez kilka lat. Dzisiaj akcyza kosztowałaby około 340 zł, co łatwo wliczyć w koszt zakupu pojazdu. Na nowych warunkach będzie to już 2 481 zł, na co osoba zarabiająca minimalną krajową musi odłożyć dwie wypłaty.

Akcyza dotyczy również nowych samochodów. Obecnie nie mamy w Polsce żadnego rodzimego przemysłu motoryzacyjnego, a samochody zagranicznych producentów również objęte zostaną podatkiem akcyzowym. Jeżeli chociaż raz pozwolisz sobie na samochód z salonu, to zapłacisz za niego nawet o kilka tysięcy złotych więcej.

Jakie będą tego skutki? 

Niewątpliwie ceny samochodów używanych pójdą znacząco w górę. Chcąc kupić samochód używany sprowadzony zza granicy i zarejestrowany, będziemy musieli liczyć się z tym, że podwyżka akcyzy jest wliczona w cenę pojazdu. Zmiany bardzo mocno uderzą po kieszeni nie tylko kierowców, ale mogą przyczynić się do zamknięcia wielu przedsiębiorstw.

Działanie, które pozornie miałoby poprawić bezpieczeństwo i handel samochodami nowymi, poskutkuje pogorszeniem warunków w jakich znajdują się kupujący. Nieuczciwi handlarze zaczną sprowadzać bardziej uszkodzone niż dotychczas samochody, płacąc za nie mniejsze pieniądze, a nieświadomi kupujący będą nabijani w butelkę. Proceder zmniejszania przebiegu będzie działał na większą skalę.

DailyDriver.pl

DailyDriver.pl

Dużą ułomnością tego systemu jest fakt, że w żaden sposób nie uwzględnia on stanu pojazdu. Zakładając, że z dowolnej części Europy sprowadzimy jakiś klasyczny samochód o dużej pojemności, np. 5 litrów, unikat, w stanie do odbudowy, to i tak za pojazd niezdatny do użytku zapłacimy akcyzę przekraczającą 18 tyś. złotych. Jeżeli mowa o nowych samochodach, to ich ceny będą również wyższe.

Dodając do tego podwyżki ubezpieczeń OC dochodzimy do absurdalnej sytuacji, że wspomniany już „Kowalski” mając mniej pieniędzy nie będzie mógł pozwolić sobie na żaden samochód. Chcąc kupić 2 litrowego Golfa „w gazie”, z lat 2000 – 2003, wydając na niego około 8 tysięcy złotych musi doliczyć akcyzę w wysokości 4 101 zł + ubezpieczenie OC na poziomie 3 000 zł, czyli praktycznie zapłaci dwa razy tyle, co dotychczas.

Nie dziwi więc fakt, że przeciwników podwyżek jest co raz więcej. Sprzeciw wyrażają również niektóre znane postaci z dziedziny motoryzacji, w tym twórcy internetowi, którzy potrafią się świetnie zjednoczyć, jeżeli chodzi o sprawy ważne. Wczoraj w na portalu Youtube pojawił się film, w którym  Miłośnicy czterech kółek – zrób to sam, Kickster, Motodoradca, Chwytak, Cyber Marian, Cięty – SWC wyrazili swoje zdanie, podobnie Motokiller oraz Joemonster. Tak więc i muy – redakcja 4WebZones, również przyłączamy się do akcji.

Jakie jest Twoje zdanie na temat planowanych zmian?
Podziel się z nami swoją opinią w komentarzach!




O autorze /

Inżynier Mechaniki i Budowy Maszyn, informatyk, pasjonat motocykli. Piszę od czasu do czasu o technologii i motoryzacji.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij