Ile jesteś w stanie zapłacić, żeby twoja poduszka była zawsze zimna?

920

Nie znam osoby, która nie miała by problemu z wiecznie nagrzewającą się poduszką i koniecznością odwracania jej na drugą stronę. Ciągłe powtarzanie tej czynności może być denerwujące i utrudniać zasypianie. Na szczęście z pomocą przychodzi nam kolejny twór kickstarterowej wyobraźni – Moona.

Amerykańscy naukowcy odkryli…

Podobno, a przynajmniej tak twierdzą autorzy tego wynalazku, temperatura jest kluczowym elementem dobrego snu. Trudno się nie zgodzić. Wszak znalezienie odpowiedniej pozycji, w której będzie nam wygodnie i do tego nie zapocimy się pod kołdrą, ale też nie zmarzniemy, jest niezmiernie trudne. Trzeba kombinować, wystawiać jedną nogę, może dwie, może nogę i rękę. Tę sztukę do perfekcji opanowali tylko nieliczni i to ci, podobno, cieszą się idealnym snem.

Ten problem starają się rozwiązać kolejni pomysłowi inżynierowie, którzy swoją karierę postanowili rozpocząć na kickstarterze. No właśnie, ale co właściwie robi Moona, że jest tak genialna? Otóż jest to urządzenie, które przynajmniej według zapewnień autorów, zapewnia idealną temperaturę naszej poduszki podczas nocy. Wydawać by się mogło, że powinna ją jedynie chłodzić, jednak jak się okazuje nasze ciało podczas snu potrzebuje zupełnie różnych wartości na termometrze, a Moona jest w stanie to wszystko zapewnić.

@Kickstarter

„Działa jak natura chciała”

Ten genialny, oparty na wodzie system podgrzewania i chłodzenia wkładamy w poszewkę naszej poduszki. Dzięki zaiste genialnemu systemowi, a właściwie sensorowi, który rozumie schemat naszego snu, Moona może dopasować się do naszego organizmu i dostarczyć nam taki stopień nagrzania, jakiego w tym momencie potrzebujemy. W końcu większość ciepła ucieka przez głowę. Twórcy przekonują, jednocześnie podpierając się badaniami, że wcale nie chodzi tu o wyciągnięcie pieniędzy z twojego portfela, a śpieszenie z pomocą większości ludzkości, która ma problemy ze snem.

I tak, dzięki Moonie, twój sen stanie się głębszy, a samo zasypianie nie sprawi ci już problemu. Jakby tego było mało pobudka również przestanie sprawiać ci problemy; będziesz bardziej wyspany i gotowy do natychmiastowej pracy. Jak na taki gadżet przystało musi być tu również aplikacja na telefon, która pozwoli na śledzenie swojego snu – cokolwiek by to miało znaczyć. Jak przekonują nas Haissam, Sandrine i Ludivine – nigdy nie czuli się lepiej w swoim życiu niż po skorzystaniu z Moony.

Wynalazek jest tak genialny, że opisywanie tu liczby sensorów i usprawnień jakie posiada jest chyba niemożliwe. Technologia poszła tak do przodu, że mam wrażenie, że zaraz będzie inteligentniejsza od nas samych. Moona zbiera dane z naszego pokoju, zapamiętuje nasz cykl senny i dostosowuje pod nas swoje działane, pozwala nam monitorować nasz sen oraz daje wskazówki jak go poprawić, będąc jednocześnie bardzo wygodna i dopasowując się do praktycznie każdej poduszki. Według nieoficjalnych informacji, naukowcy z całego świata zaczynają porzucać swoje prace nad robotami na wzór człowieka i kierują swoje wzroki na Moone, jako kierunek rozwoju w najbliższej przyszłości. 

Cena – 399$

Jak to zwykle bywa na Kickstarterze, wynalazek rozbudził wyobraźnie wielu ludzi i zebrał już ponad 130% wymaganej kwoty, pomimo że do końca zbiórki zostały jeszcze 42 dni. Zacząłem szukać, ale nasi wschodni przyjaciele nie oferują jeszcze podobnych rozwiązań, ale po kontakcie z moim zaufanym źródłem mogę potwierdzić, że potrzebują jeszcze około tygodnia. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ nie powiedziałem jeszcze o jednym – cenie.

A ta, wydaje się być naprawdę z kosmosu. 399$ zapłącą frajerzy (z fr. klienci), którzy zdecydują się kupić Moone w jej regularnej sprzedaży, o ile oczywiście jak zawsze przy tego typu projektach, w ogóle do takowej dojdzie. Na szczęście producenci rozumieją, że ich wynalazek zrewolucjonizuje świat i dają nam możliwość zakupu urządzeń w przedsprzedaży za jedyne 249$. Jeżeli cena kogoś przeraża, a nadal chce wesprzeć projekt to może za 39$ kupić zestaw śpiocha do samolotu, który pewnie nawet w zwykłych sklepach wart jest 1/4 tej ceny. Dobrze, że autorzy myślą i o takich biedakach jak ja.

@Kickstarter

Zakończenie – tutaj wyraź swoją opinie

O start upach już pisałem, więc pozostaje mi tylko cieszyć się, że wyobraźnia twórców próbujących wyciągnąć kasę z naszych kieszeni jest jeszcze w dobrej kondycji i cały czas potrafi mnie rozśmieszyć. To trochę tak, jak wtedy gdy przy wypełnianiu 3 kuponów dużego lotka pani zza lady rzuca w moją stronę jakiś śmieszny żart. Niby wiem, że właśnie tracę swoje pieniądze, ale miłe wrażenie pozostaje. 

O autorze /

Szczery do bólu, arogancki i w ogóle nieobiektywny. Przekonany o własnej wielkości egoista. który nie przebiera w słowach. Do tego kontrowersyjny. A jaki jestem naprawdę? Tego dowiesz się z moich tekstów.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij