John Deere i jego sposób na zdrowe rolnictwo

214

Znany producent maszyn rolniczych niedawno przedstawił swój najnowszy prototyp. John Deere podczas targów rolniczych SIMA we Francji pokazał kierunek rozwoju firmy. Obecnie co raz bardziej stawia się na ekologiczne rozwiązania oraz zmniejszenie emisji spalin. Nie inaczej jest tym razem, marka postanowiła postawić duży krok w stronę zasilania elektrycznego.

http://newatlas.com/John Deere zaprezentował najnowszy ciągnik, który co prawda pozostaje jeszcze prototypem, ale już dziś pokazuje, że można go wykorzystać w zadaniach do jakich został stworzony. W pewnych aspektach traktor wydaje się idealnym kandydatem do zastosowania napędu elektrycznego. Silniki napędzane prądem mają zupełnie inną charakterystykę niż spalinowe, generują duży moment obrotowy, który w urządzeniach rolniczych jest niezbędny. Jeżeli natomiast mowa o ciągniku, zazwyczaj jest wykorzystywany na stosunkowo krótkim dystansie oraz każdej nocy jest odstawiany do garażu, czy pod wiatę na ziemi właściciela, dzięki czemu codzienne ładowanie nie powinno stanowić problemu. Ponadto silniki elektryczne są prostsze w utrzymaniu niż stosowane powszechnie silniki Diesla.

http://newatlas.com/Prototyp został przedstawiony pod nazwą SESAM, która jest akronimem od angielskich słów oznaczających stałe źródło zasilania dla maszyn rolniczych. W rzeczywistości John Deere nie pokazał nowego traktora, a system, który można w nim zastosować. Do prezentacji wykorzystano jeden z flagowych ciągników serii 6R, w którego przedniej części, gdzie zazwyczaj znajduje się silnik, umieszczono zestaw akumulatorów zapewniających źródło zasilania oraz dwóch silników elektrycznych generujących moc 130 kW (176 KM). Silniki mogą być wykorzystywane w trzech trybach i zasilać koła napędowe, wał odbioru mocy (WOM) lub obydwa jednocześnie.

Niestety w tym momencie baterie pozwalają jedynie na około cztery godziny pracy, co na ten moment dyskwalifikuje maszynę z profesjonalnego rolnictwa. Jednak wydaje mi się, ze skoro producent powiedział już „,A”, to zrobi również „,B”, więc możemy uznać, że jesteśmy o krok od wprowadzenia takiego ciągnika do użytku, po pewnych udoskonaleniach. Niewątpliwie, interesująco rysuje się przyszłość, w której po polach będą jeździły traktory nie wydające praktycznie żadnego dźwięku i bezpieczne dla upraw oraz środowiska.

 




Źródła : 1

O autorze /

Inżynier Mechaniki i Budowy Maszyn, informatyk, pasjonat motocykli. Piszę od czasu do czasu o technologii i motoryzacji.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij