Jakoś późno święta w tym roku | 4 Morning! W02D04

131

Przez tyle lat media oraz wszystkie komercyjne instytucje na świecie przyzwyczaiły nas do obchodzenia świąt już od połowy listopada czy tego chcemy czy nie. W tym jednak roku cały świąteczny szał wydaje się zaczynać dużo później. Dziwne uczucie.

Przez te wszystkie lata, kiedy to reklama Coca Coli rozpoczyna sezon na świąteczne promocje, wystroje i nastroje, już niemal uznaliśmy to za normalne, żeby świętami Bożego Narodzenia żyć już od połowy listopada. Wtedy to właśnie swoje wystroje zmieniają pierwsze sklepy, zaś inne zaczynają wabić swoich klientów świątecznymi przecenami. W tym jednak roku mamy już 2 grudnia i wcale nie czuć w powietrzu tego szału związanego z kupowaniem prezentów i organizacją wigilii. Już od kilku lat z roku na rok coraz później zaczynamy wszystkie przygotowania. Tej zimy doszliśmy do momentu, w którym nie da się tego już nie zauważyć. Co dziwne, mam co do tego mieszane uczucia – to dziwne zważywszy na fakt, że przez cały okres mojego życia zwykłem narzekać, że muszę słuchać Last Christmas już w listopadzie.

Może by to kwestia śniegu, który z biegiem czasu spada coraz później. Kiedyś już po Wszystkich Świętych mieliśmy okazje zobaczyć pierwsze warstwy białego puchu, dziś mamy grudzień, a białe płatki były widoczne tylko w niektórych częściach kraju i to raczej w pojedynczych przypadkach. Dominuje pogoda raczej skłaniająca do siedzenia w domu i lenistwa, bowiem deszcz, nawet ten ze śniegiem na pewno nie nada właściwej świętom atmosfery, choćby tego bardzo chciał.

Z drugiej strony może być to wina coraz huczniej obchodzonego w Polsce szału zakupowego pod flagą Czarnego Piątku. To trochę dziwne, bo przecież to „święto” jest ściśle powiązane ze Świętem Dziękczynienia w Stanach Zjednoczonych więc nie powinno zyskiwać u nas takiej popularności, jednak jak widać obniżki sklepowych cen działają świetnie na ludzi każdej narodowości. Black Friday, który odbywa się w piątek po czwartym czwartku listopada, czyli dość późno jest okazją do przyciągnięcia wielu klientów, dlatego coraz więcej sklepów decyduje się na cenowy szał w tym dniu. To wszystko sprawia, że wielu osobom pewnie zwyczajnie nie chce się zmieniać wystroju, czy wprowadzać nowych promocji w tak krótkim okresie po wspomnianym piątku.

Przez to wszystko dziwnie się czuję nie słysząc jeszcze w większości galerii Last Christmas czy Jingle Bells. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale wytworzyło to jakąś swoistą niepowtarzalną atmosferę i sprawiło, że już prawie od połowy listopada czuło się ten luz i szczęście związane z nadchodzącą przerwą w pracy czy szkole. Dla wielu uczniów nawet zaliczanie ostatnich przedmiotów na koniec semestru było tylko przypieczętowaniem spokoju związanego ze świętami. Ta z jednej strony lekkość, a z drugiej presja organizacji, która przychodziła bardzo wcześnie sprawiała że czuliśmy się wyjątkowo, nawet jeżeli kogoś irytowało to równie mocno co mnie.

Cóż, przynajmniej jedno się nie zmieniło. To nadal Coca Cola rozpoczyna sezon na świąteczne reklamy i wyznacza termin rozpoczęcia ich puszczania. Cała sytuacja ma więc swoje wady i zalety. Niektórzy powiedzą, że to dobrze bo przynajmniej jest spokój i nie musza słuchać przez półtorej miesiąca o nadchodzącej wigilii i słynnego „nie jedz to na święta”, a drudzy będą zawiedzeni i przytłoczeni presją świata, którą nie przywykli w grudniu się przejmować – jak ja. Jak będzie w następnych latach – zobaczymy. Miejmy jednak nadzieję, że śnieg zdąży spaść przed gwiazdką, bo wigilia i deszcz nie brzmi zbyt dobrze.


4morning

4 Morning to seria felietonów autorstwa Łukasza Falby, które ukazują się od poniedziałku do piątku punktualnie o 7:00. Czasem zabawne, czasem poważne mają za zadanie umilić niejeden poranek. Są idealną lekturą, gdy stoisz w korku, jesteś w drodze do pracy, siedzisz na nudnych zajęciach lub w szkole, czy po prostu nie masz co robić rano. Jednego dnia na pewno uśmiechniesz się i spędzisz reszte dnia w nieco lepszym humorze, a innego podrzucę ci ciekawy obiekt rozważań na następne godziny. Tak czy inaczej – będzie świetnie.




 

O autorze /

Szczery do bólu, arogancki i w ogóle nieobiektywny. Przekonany o własnej wielkości egoista. który nie przebiera w słowach. Do tego kontrowersyjny. A jaki jestem naprawdę? Tego dowiesz się z moich tekstów.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij