Fappening 2017 : wyciekły kolejne zdjęcia znanych celebrytów

11.15k

Miley Cyrus, Anne Hathaway, Amanda Seyfried, Demi Lovato, czy Tiger Woods to kolejne gwiazdy, których nagie zdjęcia wyciekły kilka dni temu do internetu, a to tylko początek tej ciekawej listy.

Nowy Fappening

Po raz kolejny obserwujemy jak wykradane są prywatne zdjęcia celebrytów i udostępniane w sieci bez żadnej kontroli. Na wstępie zaznaczę już, że managerowie większości pokrzywdzonych osób zapowiedzieli pozwy w kierunku strony Celeb Jihad, która jako pierwsza wrzuciła skradzione zdjęcia. Jak jednak wiemy – internet nie zapomina, a co raz tu trafi zostanie na zawsze, więc chyba każdy dostrzega bezcelowość tych działań.

Dla tych, którzy nie są na bieżąco wyjaśnię, że taka sytuacja zdarza się już po raz trzeci. To dośc ważna informacja, gdy przyjrzymy się zapewnieniom firmy Apple, która po każdym ataku obiecywała poprawić bezpieczeństwo swojej bazy, żeby uniknąć następnych incydentów. To jednak nie powód by od razu winić firmę z Cupertino za wszystkie wycieki. W końcu nawet najlepsi programiści z nadgryzionego jabłka nie są w stanie napisać programu chroniącego użytkowników przed nimi samymi, a ściślej mówiąc przed ich głupotą.

A podobno głupota nie boli

Bo jak inaczej nazwać fakt, że już po raz trzeci gwiazdy dają nabrać się na tą samą sztuczkę. Mowa o atakach w przypadku Fappeningu to mocne wyolbrzymianie sprawy, bo metoda phishingu jest chyba najbardziej prymitywną ze wszystkich prymitywnych metod „hackowania”. Moje 5-letnie kuzynostwo wie, że nie warto klikać w nieznane linki, dziwne strony i podejrzane reklamy, bo można złapać złośliwe wirusy, nie mówiąc już o podawaniu swoich haseł i danych na niezidentyfikowanych portalach. Nie widzę więc usprawiedliwienia na absolutny brak jakiejkolwiek ostrożności, nie mówiąc już o trzymaniu swoich nagich zdjęć na niezabezpieczonych dyskach (bo chyba nikt mi nie powie, że iPhoney są dobrze zabezpieczone prawda?).

Jednak myślę sobie, że może złodzieje mieli jakąś bardzo przemyślaną metodę manipulacji, zastosowali wiele psychologicznych pułapek, z którymi nie miałby szans nawet mój 5-letni kuzyn i takie sytuacje po prostu muszą się czasami zdarzać. Nie mija 5 minut, a moim oczom ukazuje się świetna okazja – konkurs! Do wygrania 1000 iPhoneów bez folii, a w polecanych Lidl rozdaje bony zakupowe do swoich sklepów! W jakim wspaniałym kraju żyjemy, że prezesi wielkich spółek dbają o potrzeby tych najmniejszych i najprostrzych ludzi. 

Zaskakujące jest dla mnie, że po tylu latach, setkach tekstów na ten temat, filmów, kampanii społecznych, materiałów w telewizji ludzie nadal potrafią nabrać się na tak prosty numer. Tym bardziej zaskakuje mnie, że celebryci dają się nabierać na te same numery po raz kolejny w ciągu ostatnich 4 lat. 




To trochę jak z mówieniem o wojnie

To trochę tak jak z mówieniem o wojnie. Wszyscy zawsze powtarzają, że w dzisiejszych czasach wojny wyglądają już zupełnie inaczej niż kiedyś. Nie ma długich walk w okopach, partyzantki itp. Kiedy wybucha wojna w postępowym świecie najpierw państwo wysyła rakiety i niszczy ośrodki komunikacji w drugim kraju. Następnie zaczynają się ataki komandosów i jednostek specjalnych, które przejmują najważniejsze osoby na wrogim terytorium. Dopiero na końcu wchodzi piechota i zajmuje dany obszar; straty w cywilach – praktycznie żadne. Świetny obrazek, gdyby nie to, że wszyscy zdajemy sobie sprawę jak wygląda walka w państwach na bliskim wschodzie itp. Dokładnie to samo mamy w internecie. Zabezpieczamy się przed skomplikowanymi atakami ddos, instalujemy ogromne bazy wirusów, płacimy za najlepsze programy antywirusowe i oddajemy ochronę swojego komputera w ręce najlepszych specjalistów na świecie. Zaklejamy swoje kamerki, dbamy o prywatność i monitorujemy ruch w swojej domowej sieci wi-fi, żeby nikt z zewnątrz nie przejął kontroli nad naszym inteligentnym domem. Koniec końców i tak płaczemy, bo chcieliśmy pobrać nielegalnego Officea i smsy premium dodały nam do rachunku za telefon ponad 1000 zł.

Źródła : 1, 2

O autorze /

Szczery do bólu, arogancki i w ogóle nieobiektywny. Przekonany o własnej wielkości egoista. który nie przebiera w słowach. Do tego kontrowersyjny. A jaki jestem naprawdę? Tego dowiesz się z moich tekstów.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij