Fantastyczne zwierzęta są wszystkim tym, czego brakowało w Harrym Potterze | 4 Morning! W01D03

197

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to magia sama w sobie. I nie chodzi tu tylko o efekty specjalne czy mój sentyment do całej serii o nastoletnim czarodzieju. Fani Pottera będą wniebowzięci, gdyż nowy film, będący jednocześnie prequelem tej serii zawiera w sobie wszystko to, od czego twórcy ostatnich części filmów o Harrym zapomnieli w swoich produkcjach umieścić. Każdego zaś, kto nie pasjonuje się aż tak światem czarodziejów film zaczaruje w równym stopniu co grupę poprzednią.

Filmy o Harrym Potterze mogę oglądać sto razy i za każdym razem będzie mnie to fascynować w ten sam, bądź nawet większy sposób. Na seansie „Fantastycznych zwierząt” dostałem dokładnie to, czego tak bardzo brakowało mi we wszystkich praktycznie częściach przygód czarodziejów, czyli ta zwyczajna domowa, codzienna magia, która czaruje nas w sposób chyba bardziej niezwykły niż pojedynki i efektowne wybuchy. Te najprostsze czynności wykonywane z pomocą różdżki chyba najbardziej pobudzają naszą wyobraźnię i pozwalają wręcz utożsamiać się z bohaterami.

Gdy dodamy do tego humor wyjęty prosto ze wszystkich produkcji o Harrym, dostajemy mieszankę idealną. W zasadzie film świetnie ujął własnie te elementy, na które nie starczyło czasu w standardowych ekranizacjach powieści J. K. Rowling. Codzienna magia, życie czarodziejów wśród mugoli, ich rutyna po skończeniu szkoły, magia w innych krajach niż Wielka Brytania i oczywiście tytułowe fantastyczne zwierzęta, które scalają wszystkie elementy w całość i popychają fabułę do przodu. Potrafią zabójczo rozkochać w sobie każdego widza. Szczególnie, że prawie wszystkie najważniejsze stworzenia są czymś zupełnie nowym dla widzów i nie były zaprezentowane w żadnym wcześniejszym filmie.

Wielowątkowość w filmie otwiera co prawda przed twórcami masę furtek na następne części, jednak są również największą wadą tej produkcji, często zostawiając niedopowiedzenia i gubiąc widza w skomplikowanej akcji. To jednak dobrze, bo z drugiej strony mogliśmy dostać ochłap w postaci kilku zwierzątek i pociesznych stworków, podczas gdy producenci postarali się o ciekawe odzwierciedlenie książkowego wzorca. Nie ma tak naprawdę co oceniać postaci, które bardzo często pojawiają się i znikają z zaskakującym tempie, bo film daje nam jasno do zrozumienia, że czeka nas niejeden sequel, w którym na pewno wyjaśni się jeszcze nie jedna zagadka.

Poza tym dostajemy tu sporo ciekawych osobowości, które nie są wcale takie jednoznaczne i nie można z pewnością na obecną chwilę stwierdzić czy są dobre czy złe. Aktorzy prawie co do jednego wyciskają ze swoich kreacji ile się da i pod tym kątem nie mam im nic do zarzucenia.

Myślę, że efekty specjalne, scenografia, czy charakteryzacja są elementami, które trzeba po prostu zobaczyć samemu na ekranie, bo niewątpliwie dodają do filmu naprawdę wiele dobrego, jednak nie jestem pewien, czy 3D jest tutaj tak koniecznie potrzebne, szczególnie że w tym zakresie nie doświadczymy żadnych fajerwerków podczas seansu.

Jako fan, oczywiście moja opinia nie jest w pełni obiektywna, jednak kto powiedział, że ma taka być. „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” sprawiły, że po tylu latach od wydania ostatniego filmu o przygodach nastoletnich czarodziejów, mogłem od nowa zakochać się w świecie czarów. A to chyba najlepsze co mogli dać mi twórcy.


4morning

4 Morning to seria felietonów autorstwa Łukasza Falby, które ukazują się od poniedziałku do piątku punktualnie o 7:00. Czasem zabawne, czasem poważne mają za zadanie umilić niejeden poranek. Są idealną lekturą, gdy stoisz w korku, jesteś w drodze do pracy, siedzisz na nudnych zajęciach lub w szkole, czy po prostu nie masz co robić rano. Jednego dnia na pewno uśmiechniesz się i spędzisz reszte dnia w nieco lepszym humorze, a innego podrzucę ci ciekawy obiekt rozważań na następne godziny. Tak czy inaczej – będzie świetnie.




 

O autorze /

Szczery do bólu, arogancki i w ogóle nieobiektywny. Przekonany o własnej wielkości egoista. który nie przebiera w słowach. Do tego kontrowersyjny. A jaki jestem naprawdę? Tego dowiesz się z moich tekstów.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij