Image Alt

Recenzje

American Assassin jest dobrym filmem akcji. Łączy surowy klimat Bourne’a z motywem zemsty z Mechanika. Wprowadzając na początku w dosyć spokojny i nieco ponury nastrój, zdradza nas w trakcie. Zaczyna serwować kolejnego Ethana Hunta, który dosłownie dokonuje niemożliwego i ratuje świat. A przynajmniej wspaniałe U.S.A. To wszystko powoduje, że jakkolwiek przyjemny do oglądania, film jest niejednolity.

Najnowsza część „Piratów” jest jak olbrzymia porcja lodów. Wygląda apetycznie i niezmiernie kusi. Niestety po konsumpcji pozostaje jedynie ból brzucha – jest zbyt duża i łączy za wiele smaków.

Już przy oglądaniu zwiastuna włącza się czerwona lampka, mimo że umiejętnie przepleciono znane wątki i bohaterów z nowymi. Sprawia wielką przykrość, jaśniejąc coraz bardziej w miarę seansu samego filmu. Gdy czwarta część ostrzegała, że holywoodzki trend kontynuowania franczyz w nieskończoność ma swój port na Karaibach, przymrużyłem oczy. 

"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" to magia sama w sobie. I nie chodzi tu tylko o efekty specjalne czy mój sentyment do całej serii o nastoletnim czarodzieju. Fani Pottera będą wniebowzięci, gdyż nowy film, będący jednocześnie prequelem tej serii zawiera w sobie wszystko to, od czego twórcy ostatnich części filmów o Harrym zapomnieli w swoich produkcjach umieścić. Każdego zaś, kto nie pasjonuje się aż tak światem czarodziejów film zaczaruje w równym stopniu co grupę poprzednią.

Historia Roja od początku zapowiadała się na jedną wielką klapę. Film, który powstawał przez 8 lat za pieniądze zebrane od prywatnych darczyńców oraz z dobrowolnych wpłat datków od fanów i fundacji, nie mógł przecież zawojować ekranów dużych kin. Pewnie dużo osób podobnie jak ja wybrała się do kina w zrezygnowaniu i z cichą nadzieją, że tym razem będzie nieco lepiej niż przy Pileckim. Rzeczywistość po raz kolejny mnie zaskoczyła.

Nie wiem, czy tym krótkim opisem na początku zdołam Cię drogi czytelniku zachęcić do przeczytania recenzji o filmie, o którym usłyszałeś już tak dużo złego. Cóż. Do wydania pieniędzy na bilet z napisem Planeta Singli odpycha cię przecież tyle rzeczy. Przede wszystkim fakt, że jest to produkcja TVNu. Po drugie - gatunek; komedia romantyczna. Dobra, w sumie te dwa wystarczą. Co więc, gdybym powiedział ci, że jednak powinieneś to zrobić? I tak, sam nie wierzę w to co właśnie piszę, ale naprawdę powinieneś. Zdziwiony?

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. (Więcej informacji)

Pragniemy, żeby 4WebZones było maksymalnie przystosowane i przyjemne dla indywidualnych potrzeb użytkowników. Żeby było to możliwe nasza strona używa plików cookies, o których możesz dowiedzieć się więcej wchodząc w ten link. Korzystając z naszego serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, dlatego prosimy o potwierdzenie w postaci kliknięcia przycisku "Akceptuj"
Pozdrawiamy, ekipa 4WebZones

Zamknij